foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Siostry Elżbietanki

Prowincja Poznańska

Niezbędnik duchowy

Wyszukiwarka

Polish Arabic Czech Danish English Georgian German Hungarian Italian Lithuanian Norwegian Portuguese Russian Spanish Swahili Swedish Ukrainian Vietnamese Yiddish

Siostra M. Melusja Rybka (1905-1945), żyła 40 lat

Służebnica Boża Siostra M. Melusja, dnia 31 lipca 1934r., poprzez Profesję Wieczystą oddała się całkowicie i na zawsze do dyspozycji Bogu i Zgromadzeniu. Ceniła swoje powołanie i charyzmat Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Czerpała ogromną radość z pełnienia woli Bożej. Cechowała Ją wielka odwaga, troskliwość i wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka. Taka postawa Siostry M. Melusji była owocem Jej relacji i zjednoczenia z Bogiem, poprzez modlitwę i konsekrację.

W 1939r. została skierowana na placówkę do Domu św. Jerzego w Nysie, gdzie podejmowała podstawowe prace w ogrodzie, piekarni i gospodarstwie. To był Jej mały „Nazaret”.

24 marca 1945r. rozpoczął się koszmar. Do Nysy wkroczyły wojska Czerwonoarmistów. Siostra M. Melusja wraz z pięcioma innymi Siostrami, kilkoma dziewczętami i około trzydziestoma innymi osobami schroniła się w piwnicy domu. W obliczu śmiertelnego zagrożenia, ani przez chwilę nie szukała usprawiedliwienia dla siebie, ale nadal żyjąc w nieustannym ofiarowaniu, kochała i służyła innym. Bezinteresownie i heroicznie stanęła w obronie swojej młodej podopiecznej, broniąc ją przed napaścią i gwałtem. Taka postawa wywołała jeszcze większą agresję u napastników. Ten fakt nie przeraziło Siostry M. Melusji, która chroniąc się w Sercu Boga, przylgnęła jeszcze bardziej do Jego miłości. Została brutalnie wypchnięta do drugiego pokoju, gdzie przeczuwając to, co może się wydarzyć, stojąc twarzą w twarz ze śmiercią, w akcie wielkiego zawierzenia odnowiła swoje śluby zakonne. Dzielnie i z całych sił walczyła o swoją czystość. Oprawca nie mogąc poradzić sobie z oporem Siostry, zastrzelił Ją. Siostra M. Melusja martwa osunęła się na ziemię z ramionami rozłożonymi na znak krzyża - w Ręce Ojca Niebieskiego oddała swego ducha. Ogień podłożony przez żołnierzy zatrzymał się przy pokoju, gdzie leżały jej ciało.

„To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.  Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.  Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem
i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje.  To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.” (J 15, 12-17)

Siostra M. Melusja poprzez swoje zjednoczenie z Bogiem poznała znaczenie prawdziwej miłości z tą miłość była gotowa poświęcić życie. Najdoskonalej jak umiała wypełniła przykazanie miłości Boga i bliźniego, stała się przyjaciółką Boga.

Służebnico Boża-Siostro M. Melusjo: wstawiaj się za nami

Panie Jezu Chryste, dziękuję Ci za niezłomną wiarę moich Sióstr, za Ich odwagę i męczeńską śmierć. One przykładem Swojego życia i umierania stają się dla mnie przykładem wiernego naśladowania Ciebie. Przez Ich wstawiennictwo, proszę Cię o Dar Pobożności abym uznała, że Bóg jest Miłością i codziennie stawała w obronie Miłości, której ślubowałam
i pozostała Jej wierna do końca życia.

Dar serca

546855
DziśDziś918
WczorajWczoraj984
Ten tydzieńTen tydzień1902
Ten miesiącTen miesiąc14246
Wszystkie dniWszystkie dni546855


Copyright © 2017 Siostry Elżbietanki Prowincja Poznańska Rights Reserved.